Przejdź do głównej zawartości

Pomadka ohronna z olejkiem jojoba.

Pomadkę udało mi się zakupić dzięki współpracy z Panią Joanną dystrybutorem firmy Forever Living Product.
Pomadka wygląda jak pomadka, zamknięta w zwykłym opakowaniu z ładną, elegancką szatą graficzną. Opakowanie zakończone jest kółkiem które umożliwia wysuwanie pomadki z opakowania.
Początkowo nie byłam przekonana do zakupu kolejnej pomadki, tym bardziej że swój idealny balsam do ust już znalazłam i pisałam o nim tutaj, i jest nim oczywiście balsam wiśniowo-czekoladowy z firmy FM Group. Jednak pisałam wam o tym że miło by było znaleźć jego odpowiednik lub zamiennik właśnie w formie pomadki . Kiedy zobaczyłam na stronie Forever skład pomadki, stwierdziłam że muszę ją wypróbować no i kupiłam.


Pomadkę stosuję z przerwami od chyba roku. I niestety po 2 tygodniach zgubiłam moją pomadkę i musiałam zakupić drugą żeby móc wam o niej napisać. Na szczęście po pierwszych kilku użyciach byłam nią tak zachwycona że zakup kolejnej to i tak była tylko kwestia czasu.

Skład:

Aloe Barbadensis Leaf Extract, Simmondsis Chinensis (Jojoba) Seed Oil, Petrolatum, Ethylhexyl Hydroxystearate, Beeswax, Euphorbia Cerifera (Candelilla) Wax, Myristyl Myristate, Copernicia Carifera (Carnauba) Wax, Ozokerite, Flavor, Allantoin, Propylparaben.


Jak widzicie skład
przyjemny:)

Pomadka ma bardzo delikatny ładny jakby lekko kwiatowy/owocowy zapach, jest on jednak bardzo delikatny więc nikogo nie będzie drażnił. Konsystencja pomadki jest typowo olejkowa jakby lekko błyszczykowa czyli taka jaką najbardziej lubię. Długo utrzymuje się na ustach, świetnie nawilża i jest bardzo wydajna. Wystarczy jedno pociągnięcie a na ustach zostaje odpowiednia ilość. Nie skleja ust, nie podkreśla skórek. Nawilża, łagodzi pieczenie popękanych ust, fajnie działa na suche miejsca na twarzy a nawet na blizny. Jest naprawdę warta uwagi i polecenia. Można ją zakupić tutaj koszt to ok. 15zł
Moim zdaniem ma tylko jedną wadę w lecie może się niestety topić:( wtedy będę używałam balsamu z FM a ją zostawię sobie na zimę:) Jest moim zimowym ideałem :).

Komentarze

  1. Mój ulubieniec wszech czasów! :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Muszę ją wypróbować :)
    Pozdrawiam!
    www.ansupansu.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Kręcona różnorodność. Zdjeciowo.

Dzisiaj zamiast gadania ( pisania ;) będzie post zdjęciowy  A dla przypomnienia tutaj link do mojej mwh gdyby ktoś był zainteresowany :http://lavaniaviola.blogspot.ie/2014/03/moje-wosy-i-ich-historia.html
A poniżej możecie zobaczyć jak to z tymi kręciolkami jest, jak potrafią się poskrecaj a czasem rozprostowac, taki urok kręciolkow, co ciekawe mimo dużej wilgotności powietrza w irlandii puch zdarza mi się sporadycznie, Cantu Custard zdecydowanie je ujarzmia i trzyma :) 





A poniżej jeszcze mokre spiralki, jak wyschna były jeszcze bardziej skręcone aż żałuję że nie miałam czym zdjęcia zrobić :/ 

Nigdy całkiem prostych włosów nie miałam, odziedziczylam kręciolki po babci, dziadku oraz mamie ciesze się z tego :) Jestem z nich zadowolona bo mimo długości nadal mam ładny skręt z czego ogromnie się ciesze :) 
Ostatnio brakuje mi pomysłu na posty, jak macie jakieś pomysły bądź pytania to zapraszam, z miłą chęcią napisze o czymś co was interesuje;)
PRZYPOMINAM : - szukajcie mnie na Instagram  - na blo…

Mydełka do włosów Sesa i Shikakai.

Ostatnio czytając jeden z moich ulubionych blogów, i post o mydełku do włosów Shikakai przypomniałam sobie, że już od chyba roku czekają u mnie w pokoju opakowania po mydełku Shikakai i Sesa (oraz ostatki mydełka sesa). Kiedy zachomikowywałam te opakowania, zastanawiałam się nad stworzeniem bloga i pierwszymi recenzjami, które miały dotyczyć mydełek. Niestety nie zrobiłam im zdjęć, więc przedstawię wam zdjęcia które mam, a do zdjęcia mydełka Shikakai odeślę was na innego bloga :)

Oba mydełka zakupiłam przez internet i posłużyło mi do tego allegro. Oba mieściły się w cenie 5zł dlatego skutecznie mnie skusiły do zakupu, a myśl że są to mydełka indyjskie tym bardziej mnie do niego kusiły.

Mydełko sesa



Opis producenta i skład (bezczelnie skopiowane z wizaża :p)

Bogate w naturalne zioła oraz 6 olejków mydełko Sesa usuwa problemy takie jak łupież, wypadanie włosów, swędzenie skóry głowy. Jest wspaniałym sposobem na odżywienie włosów.
Polecane do stosowania raz w tygodniu. Zrób dużo pian…

Gliss Kur Oil Nutritive - moje złoto.

Dawno temu to właśnie Gliss Kur pomagał mi odkrywać skręt moich włosów, pamiętam że kupowałam mgiełki do suchych włosów i jakieś kremy do loków, były bardzo przyjemne. W zeszłym roku przyjaciółka poleciła mi odżywkę z Gliss kur z olejkami nie kupowałam jej wtedy ponieważ miałam i tak całe szafy kosmetyków do włosów. W tym roku jeszcze przed wakacjami wpadł mi w łapki zestaw szampon+odżywka z Serii Oil Nutritive zsa 15 zł. Stweirdziłam że już mogę ją zakupić (chociaż to nowa wersja) bo niestety ale miałam mało czasu na pielęgnację, a potrzebowałam czegoś na puszenie włosów. Zaryzykowałam i kupiłam, pomyślałam że jak nie będzie dla mnie dobra to oddam babci.

Nie będę się rozpisywać o szamponie bo szampon jak szampon, myje, domywa oleje, włosy są po myciu lekko jakby wygładzone i blyszczące ale myje co jest najważniejsze. Do mycia jest jak najbardziej ok. Będzie zamieszczone zdjęcie składu. Ładnie pachnie owocami i dobrze się pieni.


Teraz czas na moje złotko. Odzywka jest zamknięta w pl…